2009-10-19 21:12:26 >> ateistka i anioł 1



- Zegar monotonnie wybyjał północ... płatki śniegu opadały na ziemię tak powoli że siedząca na parapecie, czarnowłosa Cobalt myślała iż czas się zatrzymał. Latarnie rzucały leniwy cień na białe ulice gdzie co chwie dało się słyszeć szczekanie psa sąsiadów.
 Cobalt zamknęła oczo czym otworzyła je na powrót... coś nęciło ją aby wyjść na zewnątrz mimo tak późnej pory. Przez chwilę rozważała tę możliwośc po czym stwierdziła że nic jej nei zaszkodzi nocny spacer.  Dziewczyna szybko ubrała się, zarzuciła kurtkę, czapkę i wyszła przed dom. Świat spał. Cisza niemal przytłaczała...i przerażała. Ta noc była inna. zupełnie inna. Nie wiedzieć czemu..
 Czarnowłosa mijała kolejne domy jeden po drugim obserwując cienie snujące się po leniwych uliczkach przedmieścia. Drogi były zablokowane tak żadne auto nie mogło się w nich poruszać...jednak jednemu się udało.
   
   Nagle wszystko zaczęło dziać się w przyspieszonym tempie. Chwila, błysk światła, pisk hamujących opon i zduszony krzyk..zduszony krzyk dziewczyny która chwilę wcześniej szła tą drogą a w tym momencie leżała w lodowatym śniegu w kałuży krwi. Ostatni błysk, ostatnie światełko nadziei ....i nagle ciemność.
-Gdzie ja jestem? - spytała siebie zaszokowana Cobalt. Dryfowała w bezdennej pustce gdzie nie było ani góry ani dołu. I przychodziło pytanie... kim jestem? Co się dzieje? Co to za miejsce?
  I nagle światło. Najpierw wielkości ziarenka gorczy. Potem coraz bardziej powiększało się i powiększało aż w końcu całkowicie pochłoneło ciemność. I sylwetka. Cobalt wpatrywała się w nagiego młodego mężczyznę ze skrzydłami. Wysoki dobrze zbudowany chłopak, z długimi czarnymi włosami, zielonymi jak wiosenna trawa oczami nakrapianymi złotem oraz wielkimi srebrnymi skrzydłami.
-Cobalt. Wstań- anioł pochylił się nad dziewczyną tak że włosy opadły jej na twarz. Dziewczyna lekko zdezorientowana nie wiedziała co się dzieje. Była ateistką i nie wierzyła w anioły.- Cobalt- wyrzekł ponownie chłopak- daj mi rękę i wstań.-Dziewczyna otworzyła swoje fiołkowe oczy i odepchnęła czarnowłosego.- Zboczeńcu! Ubrałbyś się! I co to za przebieranki??? - Dziewczyna poderwała się z ziemi (o ile można było to tak nazwać) i przerażona odskoczyła do tyłu. Chłopak uśmiechnął się do niej, i widząc zakłopotanie na twrzy ateistki rzekł tylko.- Do zobaczenia nie długo Cobalt. - po czym zniknął i dziewczynę na powrót otoczyła ciemność.







Tagi: manga, fantasy, opowieści, angels, otaku
skomentuj (0)

 



anime-stories-hitomiblog

ksiega gosci

2009
październik


Tagi


Anime
anime online info
Anime online anime do oglądania
AF Forum dla ludzi szukających znajomości w kręgach mangowców